Przyszedł czas na kolejny wpis 🙂 Dziś opowiem Wam co nieco na temat wielkiej zmiany, jaka już jakiś czas temu zaszła w naszym życiu. Przeprowadzki do własnego domu, który udało nam się zbudować. No i oczywiście o tym, jak w tym wszystkim odnalazł się nasz Łucuszek. Ale od początku... Po ślubie mieszkaliśmy z żoneczką w … Czytaj dalej Kilku kumpli i patyk albo dwa. Powstanie dom, w którym mieszkać się da (…) Okno będzie tu a drzwi o tam Postawimy nasz dom To nie potrwa długo..
Wio koniku a jak się postarasz… – historia Łucyjkowego hobby :)
OK... o tych koniach, konikach, koniczkach co jakiś czas coś wspominam... i obiecuję, że napiszę coś więcej... no i nadeszła ta chwila, że postanowiłem przysiąść i ugryźć ten temat... 🙂 Zacznijmy zatem od początku: Mój teść ma stadninę. Nie jest to może imponująca stajnia na wypasionym poziomie, do której chodzą lokalni celebryci aby zrelaksować się … Czytaj dalej Wio koniku a jak się postarasz… – historia Łucyjkowego hobby 🙂
Poza Mlecznej Drogi kres… czyli ostateczny koniec karmienia piersią.
Ten wpis miał powstać dużo wcześniej... no ok... powiedzmy z 10 dni temu 🙂 Ale co się odwlecze, to nie uciecze. Będzie dziś o końcu karmienia piersią... zamknięcia ostatecznego tego tematu. Bo w sumie częściowe odstawienie mieliśmy już za sobą. W zasadzie odstawienie w 99% Tym jednym procentem, który pozostał, było rytualne karmienie przed snem. … Czytaj dalej Poza Mlecznej Drogi kres… czyli ostateczny koniec karmienia piersią.
Robię siku na nocniku – historia odpampersowania.
W końcu nadszedł ten czas, by spróbować pożegnać się z pieluchą. Nastawialiśmy się na zaciętą walkę. Miał być pot, krew i łzy... W końcu było to już nasze drugie podejście do odpieluchowania. Po raz pierwszy nie udało się... W zasadzie sam nie wiem czemu. To znaczy nie było to do końca odpieluchowanie... Nie było tak … Czytaj dalej Robię siku na nocniku – historia odpampersowania.
Czysta noga jest, czysta ręka jest, lubię kąpać się. – czyli łazienkowe przeboje.
Poszukiwanie tematów do pisania zawiodło mnie do łazienki. 🙂 Postanowiłem napisać słów kilka o naszych przebojach związanych z kąpielą Łucuszka. W sumie mógłbym napisać: z kąpielą nigdy nie było problemów, nie ma problemów i - daj Bóg - problemów już nie będzie. Koniec... Ale tak nie napiszę, bo sumie co to byłby za wpis, który … Czytaj dalej Czysta noga jest, czysta ręka jest, lubię kąpać się. – czyli łazienkowe przeboje.
A ja sobie sama śpię… – o samodzielnym zasypianiu myśli parę.
Ciężki ze mnie przypadek... Oj ciężki... Obiecuję sobie, że będę pisać regularnie a potem nie mogę się zmobilizować i nie odzywam się tutaj... nie daję znaku życia... Ale wszystko u nas dobrze. Jedyne zawirowania, jakie się pojawiły to przeprowadzka, ale o tym może innym razem 😀 Mam nadzieję, że prędzej niż później. Tak sobie ostatnio … Czytaj dalej A ja sobie sama śpię… – o samodzielnym zasypianiu myśli parę.
Nie nie nie, nie to nie, Mówię nie, gdy myślę nie. – Czyli małe co nieco o buncie dwulatka.
Bunt dwulatka, to pojęcie wręcz mityczne. Kiedy spytamy o niego "Wujka Google", dostajemy blisko 150 000 tysięcy odnośników. Powstało na jego temat wiele książek a strony z memami wyrzucają nam dziesiątki tysięcy obrazków, które ilustrują problem. A jak to jest naprawdę? I jak to wszystko wygląda u nas? Już śpieszę z odpowiedzią 🙂 Zatem - … Czytaj dalej Nie nie nie, nie to nie, Mówię nie, gdy myślę nie. – Czyli małe co nieco o buncie dwulatka.
…i po świętach :)
Nowy Rok w pełni. Większość z nas już zdążyła zapomnieć o tym, że jeszcze tak niedawno żegnaliśmy 2018... Każdy żegnał na swój sposób. Jedni na szalonych imprezach, na których przygrywał Sławomir tudzież inny Zenek, inni stawiali na ambitniejsze rytmy... a jeszcze inni "szaleli" na piżama party ze swoimi dzidziulkami. My postawiliśmy na bramkę numer trzy... … Czytaj dalej …i po świętach 🙂
W otwartych książkach otwarte serca Cieszą się z nami kartki skrzydlate, Dzieci tak lubią, że bajki lubią, Gdy są czytane przez Tatę!
W ostatnim wpisie wspominałem, że jest jeszcze jeden "gadżet", bez którego nie możemy się obejść... który jest niezbędny w czasie wspólnej zabawy... wspólnego spędzania czasu. Jak łatwo się domyślić z tytułu są to książki. Temat książek jest dla mnie tak super, że na samą myśl, że będę o nich pisać, powoduje u mnie uśmiech od … Czytaj dalej W otwartych książkach otwarte serca Cieszą się z nami kartki skrzydlate, Dzieci tak lubią, że bajki lubią, Gdy są czytane przez Tatę!
Przyjdź do mnie i pobawmy się, wesoło nam upłynie dzień. A kiedy będzie kończył się, powiemy sobie: kocham Cię!
Trochę mnie tu nie było. Wybaczcie proszę ten przestój... W sumie to nawet nie mam kreatywnego wytłumaczenia dlaczego tak długo nic nie pisałem 😉 Ale wracam do Was, niczym ten Syn Marnotrawny. Dziś napiszę troszkę o tym w co i czym się bawić. Postaram się też troszkę zahaczyć o temat kupowania zabawek, bo przecież to … Czytaj dalej Przyjdź do mnie i pobawmy się, wesoło nam upłynie dzień. A kiedy będzie kończył się, powiemy sobie: kocham Cię!










