Czas zabrać się za kolejny wpis. Zabieram się za niego od kilku dni... Początkowo miałem pisać na zupełnie inny temat. Miałem ogólny zarys... Byłem zmotywowany do działania i w ogóle. A potem... a potem wróciłem z pracy i cała wena opadła. To śmieszne, że najciekawsze pomysły na wpisy przychodzą wtedy, kiedy nie ma się pod … Czytaj dalej Mój dom, w którym piszę od lat, mój dom, w którym płaczę nie raz czy to znasz Tak ty to znasz. – myśli parę o naszym domku.
Miesiąc: Wrzesień 2019
Tak samo jak zawsze, ale jednak inaczej.
Hm... No zatem przychodzi czas, żeby coś napisać. Zatem piszę... Za mną pierwszy tydzień pracy. No prawie 🙂 W głowie nucę sobie "ostatnią nockę" Maleńczuka. Nawet chciałem zawrzeć w tytule fragment tej piosenki, ale jednak powstrzymam się... Może ostatecznie znajdę coś bardziej adekwatnego. Tak w ogóle... pewnie zauważyliście, że przyjąłem pewną regułę, jeśli chodzi o … Czytaj dalej Tak samo jak zawsze, ale jednak inaczej.
Dzień za dniem błądzi, dzień za dniem rodzi się. – czyli o tym jak nam mija czas w czwóreczkę.
Nadszedł czas na wpis 🙂 Trochę minęło czasu, więc można co nieco tutaj naskrobać. Od powrotu ze szpitala minął ponad tydzień, więc mogę - że tak powiem - zdać Wam, Drodzy Czytelnicy, relację... Podzielić się wrażeniami... A może spróbować zrobić małe porównanie? Cofnąć się pamięcią do pamiętnego roku 2017, kiedy to na świat przyszedł Łucyjkownik … Czytaj dalej Dzień za dniem błądzi, dzień za dniem rodzi się. – czyli o tym jak nam mija czas w czwóreczkę.



